Cz05172012

Last update07:32:00 AM

Font Size

Cpanel
Back Jesteś tutaj: Home Maryja - Totus Tuus

Bazylika Matki Bożej Większej – rzymskim Betlejem

„Albowiem wszelka gorycz staje się słodka, a wszelki ciężar lekki, gdy miłość Jezusa i wspomnienie Jego miłościwej Matki przenikną do głębi serca.”
Tomasz a Kempis „O naśladowaniu Maryi”

Śnieg w sierpniu

Włochy są krajem wyjątkowym dla chrześcijan, ponieważ nigdzie indziej, może poza Ziemią Świętą, nie znajduje się tyle pamiątek wiary chrześcijańskiej. Zwłaszcza Rzym, o którym z łatwością można powiedzieć, że jest jedną wielką „relikwią” naszej wiary. Nie ma też drugiego podobnego miasta na świecie, poza Jerozolimą, gdzie świadomość tradycji chrześcijańskiej byłaby tak silna. Parafrazując Jana Parandowskiego można powiedzieć, że każdy, nawet ten niewierzący, z zupełnie innym uczuciem nawiedza rzymskie kościoły niż jakąkolwiek świątynię w innej części naszego globu. Oprócz świadomości, że się przebywa w miejscach religijnego skupienia, każdego nawiedzającego rzymskie kościoły, otacza również osobliwa atmosfera pamiątek świętych i tej widocznej ciągłości, która modlitwą wielu pokoleń czyni jakby echem głosu pierwszych chrześcijan, którzy niejednokrotnie ponieśli męczeńską śmierć. Historie i legendy o świętych, które współcześnie opowiadają liczne publikacje, tutaj zdają się żyć nieprzerwanie w sposób dotykalny. Same się objawiają na każdym zakręcie rzymskich ulic. Są to niepodważalne świadectwa naszej wiary, nawołujące współczesnego człowieka do działania, do przejścia z teorii do praktyki, do głoszenia prawdy i świadczenia o niej. Dzisiejszy świat łaknie autentycznych świadków Jezusa Chrystusa.

Czytaj więcej...

Czarnra Madonna w Altötting

„Altötting jest sercem Bawarii i jednym z serc Europy”
(Papież Benedykt XVI)

Niezwykłe sanktuarium

Bawaria jest postrzegana jako jeden z najbardziej urokliwych regionów Niemiec. Pełno tu zieleni, kwiatów, malowniczych domów i kościołów. Czar tego miejsca jest łatwo odczuwalny, jeśli się tylko znajdzie na to trochę czasu i jeśli spokój zastąpi pośpiech i stres. Stolicą tego pięknego regionu jest Monachium, nazywane często niemieckim Rzymem. We wnętrzu monachijskiej katedry o cebulastych wieżach, za ołtarzem głównym, znajduje się duży obraz przedstawiający Matkę Bożą w długiej szacie i koronie na głowie. Szeroko rozpostartym płaszczem, który podtrzymuje dwóch aniołów, Maryja Panna osłania skupionych wokół niej ludzi. Ten unikatowy obraz jest taką swoistą wizytówką mieszkańców katolickiej Bawarii. Jest przejawem ich maryjności. W tym kraju, gdzie kościoły są zamykane, gdzie poważnie brakuje powołań, przez co jeden kapłan musi często posługiwać w kilku parafiach na raz, znajduje się parę sławnych sanktuariów ku czci Matki Bożej, choć najsłynniejszym zdaje się być to położone w samym sercu bawarskiej ziemi – Altötting. I aż trudno uwierzyć, że reformacja i panosząca się w tym kraju laicyzacja nie zabiła wiary w wielu niemieckich sercach. I po raz kolejny potwierdza się, że kto trwa przy Maryi, trwa i przy Bogu samym, gdyż Ona zawsze podprowadza do Jezusa. Altötting należy do diecezji Passau (Pasawy), mającej w Niemczech najwyższy procent katolików. Leży w samym sercu Bawarii i jest miejscem, w którym pulsuje serce Matki, serce pełne miłości, ciepła i zrozumienia. Trudno porównać to miejsce z jakimś innym sanktuarium. Każdy, kto je nawiedza, jest pod jego wielkim urokiem.

Czytaj więcej...

Lourdes - Wielki Jubileusz

Lourdes, między wczoraj a dziś

?W naszym świecie, który stara się zataić, a nawet wyeliminować ze świadomości cierpienie, a zarazem wciąż się z nim styka, nie umiemy nadać mu sensu, problem cierpienia pozostaje wciąż bardzo aktualny. Stanowi on istotną część misji Lourdes. Związek pomiędzy problemem cierpienia a Męką Chrystusa pozwala ponadto ukazać główny charakter chrystologii?.(Benedykt XVI)

Rok Jubileuszu


Wszystko, co istnieje w świecie, ma swoje przeznaczenie. Przyroda ożywiona i nieożywiona. Niewielki kamyk i ogromna skała. Mały robak pełzający pod naszymi stopami i potężny zwierz. Wiemy też doskonale, że każdy człowiek, ten w pełni sił i ten przykuty do łoża boleści, ma do spełnienia swoje powołanie. I może się tylko komuś zdawać, że ci, którzy niewiele już mogą zrobić, bo są chorzy i słabi, są mało produktywni i że nie należy im już poświęcać uwagi. Lourdes nieprzerwanie pełni służebną misję, naśladując tym samym Niepokalaną Dziewicę, najdoskonalszy wzór służebności. Lourdes nie przestaje nawoływać ludzi z całego świata, aby przyszli i zobaczyli jak nasz Pan jest dobry.

Czytaj więcej...

Guadalupe – największym sanktuarium maryjnym świata

„Umiłowany Juanie Diego, „Orle, Który Mówi”, naucz nas drogi, która wiedzie do Czarnej Madonny z Tepeyac, aby Ona nas przyjęła do Swego serca, bo Ona jest Matką kochająca i współczującą, która prowadzi nas do Prawdziwego Boga. Amen.”

fragment homilii wygłoszonej przez Jana Pawła II na uroczystość kanonizacji Juana Diego)



Żywy obraz

Wielu artystów na przestrzeni wieków, kierując się miłością i nabożeństwem ku czci Matki Bożej, malowało dziesiątki a nawet setki Jej przeróżnych wizerunków. Do dnia dzisiejszego ich unikatowe dzieła poruszają serca ludzi na całym świecie. Wiele wizerunków zostało uznanych jako łaskami słynące, gdyż wierni, trwając przy nich na modlitwie, otrzymywali za wstawiennictwem Bogarodzicy niezliczone dobra. Święty Ludwik de Montfort nie zawahał się nawet stwierdzić, że „nie ma kościoła, w którym by nie było ołtarza ku Jej czci; nie ma kraju ni regionu, w którym nie istniałyby jakieś Jej cudowne wizerunki, zjednujące wszelkie łaski i leczące wszelkie zło”. Naród polski od wieków z wielkim sentymentem wpatruje się w obraz swojej Jasnogórskiej Królowej. Tak jak Polacy czczą Czarną Madonnę z Częstochowy, tak naród meksykański czci Morenitę z Guadalupe, Dziewicę o ciemnej karnacji, która objawiła się Indianinowi Juanowi Diego w 1531 roku.

Czytaj więcej...

Lourdes – nadzieja cierpiących

„Jeżeli wychodząc z Groty, postanawiasz więcej jej nie opuszczać pozostając wewnętrznie przywiązanym do skały cały twoje życie, za każdym razem, gdy myślami powrócisz do niej, odnajdziesz ten wzrok pełen miłosierdzia dla ciebie i odkryjesz w Bernadecie wzór niezwykłej wierności Pani pełnej współczucia i zadziwiającego objawienia Boga dla naszych czasów”. (bp Dominique You, Brazylia)

Autentyczny dokument

Lourdes jest jednym z tych nielicznych sakralnych miejsc, o których można mówić bez końca. Lourdes zadziwia, tak jak zadziwia odkrywanie Boga. Wszak odkryć Lourdes, wpatrywać się w oblicze Niepokalanej – to znaczy odkrywać wciąż na nowo tajemnicę samego Stwórcy, Jego niezgłębionego miłosierdzia i miłości, która w tym miejscu objawia się w przedziwny sposób. Zgłębiać tajemnicę Lourdes znaczy również odkrywać sens i cel cierpienia, które od zawsze jest wpisane w dzieje człowieka. Najświętsza Maryja Panna, jak poucza Jan Paweł II w „Salvifici Doloris”, całym Swoim życiem złożyła godne naśladowania świadectwo ewangelii cierpienia, znosząc z wiarą udręki i troski dnia codziennego. Wszystkie cierpienia, które złączyły się w Niej jakby w jedno, nieprzerwane pasmo, świadczą nie tylko o Jej niewzruszonej wierze, ale stanowią Jej wkład w dzieło powszechnego zbawienia. Już od momentu Zwiastowania dostrzega w Swoim macierzyńskim powołaniu „przeznaczenie”, aby uczestniczyć w sposób jedyny i niepowtarzalny w posłannictwie Swego Syna. Po wszystkich wydarzeniach publicznej działalności Syna, w której uczestniczyła jakby w ukryciu, ale zawsze z całą wrażliwością Swego serca, właśnie na Kalwarii Jej cierpienie u boku cierpiącego Jezusa osiągnęło stopień przechodzący ludzką wyobraźnię. Jako świadek męki Syna, dzięki obecności i jako jej uczestniczka poprzez współcierpienie, Maryja dała jedyny w swoim rodzaju wkład w ewangelię cierpienia.

Czytaj więcej...

Loreto - sanktuarium świętego Domku

Image Kyrie elejson, Chryste elejson wciąż wpatrzony w prześliczną figurę Czarnej Madonny rozpoczynam litanię loretańską, która wypływa z głębi mojego serca. Matko Zbawiciela?, Matko dziewicza?, Bramo Niebieska?, Wspomożenie Wiernych?, Gwiazdo Zaranna?, Królowo Aniołów? Jakże piękna to modlitwa i zarazem jaka prosta. I jak pięknie brzmi w tym miejscu, w Świętym Domku, gdzie modlitwa zdaje się unosić do nieba z dymem świec zapalonych przez cudowną figurą. Święta Boża Rodzicielko? wysłuchaj próśb naszych, okaż się Matką i pomóż nam stać się takimi, jak Ty??

Czytaj więcej...

Lourdes – tam gdzie przechodzi Jezus

Tak to się wszystko zaczęło…

Jest czwartek 11 lutego Anno Domini 1858. Franciszek Soubirous, ojciec Bernadety, wstaje i jak co dzień wybiera się na przechadzkę ulicami czterotysięcznego Lourdes. Może uda mu się znaleźć wreszcie jakąś pracę, dzięki której mógłby poprawić byt swojej rodziny. Z pogardą spogląda na ściany izby i kraty w oknie, które przypominają mu, że miejsce, które zamieszkuje ze swoją rodziną, było niegdyś miejskim więzieniem. Patrzy ze smutkiem i złością na ściany pokryte grzybem, czuje wilgoć, która trawi ściany izby. Przecież to takie szkodliwe dla jego ukochanej Bernadety chorującej na astmę. Już od dłuższego czasu ima się każdej roboty, byleby tylko zarobić na sześcioosobową rodzinę. Jego żona, Ludwika, też robi wszystko, aby rodzinie było lżej. W tym celu dwa razy w tygodniu pracuje u zamożnej wdowy, pani Millet (czyt.”Mije”), gdzie robi pranie i sprząta dom. Czasy, kiedy Franciszkowi niczego nie brakowało, dawno już minęły. Utracił swój majątek, stał się podupadłym młynarzem bankrutem, którego na dodatek niesłusznie jeszcze posądzono o kradzież drewna z tartaku i więziono przez miesiąc. Świadomość, że taki szanowany człowiek, jakim kiedyś był, musi teraz mieszkać w izbie, nad wejściem do której widnieje napis „Cachot” (czyt. ”Kaszo” – Więzienie), zatruwa jego życie bez reszty. Tego dnia idzie w stałe miejsca swojej przechadzki: zagląda do piekarza, ale tu jak zwykle nie mają dla niego żadnego zajęcia. Wreszcie dowiaduje się, że może się coś znajdzie do roboty w szpitalu. Jednak zaproponowana praca jest dość paskudna: musi wywieść szpitalne odpadki i spalić je w grocie Massabielle. Franciszek zrobi wszystko, żeby tylko jego rodzinie było trochę lepiej i żeby nie musieli znów jeść zupy cebulowej, która od jakiegoś czasu była specjalnością domu Soubirous.

 

Czytaj więcej...

Lourdes - przedsmak nieba

Lourdes ? przedsmak nieba

Czy fakt, że Bóg, będąc początkiem i końcem wszystkiego, nie podlega prawom czasu, nie wydaje się paradoksalny? Stwórca, który z natury jest odwieczny i nieograniczony, działa w czasie. Sam istniejąc od zawsze umieścił człowieka wkategoriach czasu, które nie tylko odnoszą się do momentu jego narodzin i śmierci, lecz wykraczają poza jego najskrytsze oczekiwania. Pan Bóg w trosce o człowieka i z wielkiej miłości ku niemu ustanowił czas, w którym nieustannie zbliża się do człowieka, stwarzając tym samym relacje między Stwórcą a stworzeniem, których odwiecznym fundamentem jest miłosierna miłość.

 

Czytaj więcej...

Matka Boża Bolesna w Krakowie

„Każdy, kto posiada choć odrobinę wrażliwości, wie, że osoby o wielkim sercu bardziej są wdzięczne za wszelkie oznaki miłości wobec osób, które one same kochają, niż wobec samych siebie. Również Chrystus raduje się tym, że Kościół z wielką wrażliwością odnosi się do Jego Matki. A wrażliwość ta, która objawiła się w Kościele powszechnym i była przeżywana i głoszona przez niezliczonych świętych, nie może być fałszywa.”
Juan Luis Lorda „Być chrześcijaninem”

Matka Boleściwa
Wypowiedziane przez Maryję „niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38) dla wielu z nas mogłoby okazać się zbyt ryzykowne. Trudno by nam było zgodzić się na coś, o czym nie mamy pełnej wiedzy, a tym bardziej jeśli nasza zgoda miałaby się wiązać z jakimiś trudnościami, wewnętrznymi kryzysami czy niepokojem. Współczesny człowiek lubi się czuć bezpieczny, lubi być zabezpieczony od jakichkolwiek niepożądanych sytuacji. Tymczasem Maryja postępuje na przekór myśleniu wielu dzisiejszych ludzi. Ona nie stawia warunków, nie żąda nawet gwarancji, że słowa, jakie wypowiedział do Niej Boży Posłaniec, w pełni się spełnią. Jednak tajemnicze słowa pozdrowienia anielskiego wskazują na Jej nadzwyczajną świętość. Już wtedy, poprzez przyjęcie poselstwa archanioła, Maryja znalazła się w kręgu Bożego działania. Już wówczas Bóg był z Nią i napełniał Ją Swoją łaską, aby w duchu zaufania przetrzymała trudy życia, które wierny lud określa mianem „siedmiu boleści”. Począwszy od proroctwa Symeona, poprzez ucieczkę do Egiptu, zgubienie Jezusa podczas pielgrzymki do świątyni jerozolimskiej i spotkanie umęczonego Jezusa na drodze krzyżowej czy Jego ukrzyżowanie, śmierć oraz złożenie martwego ciała Zbawiciela w Jej ramionach oraz złożenie do grobu, Maryja kroczy drogą świętości, na której jednak jest wiele trudności i wiele prób. Bóg poprzez służbę Maryi zapoczątkował odkupienie świata, w którym nie chodziło mu wcale o moc ani mądrość, ani też chwałę, gdyż będąc Wszechmocnym Panem sam w sobie zawiera takie przymioty. On szukał zupełnie czegoś innego. Szukał pokory, miłości i ofiary. Takimi właśnie cechami odznaczała się Maryja, pełna łaski i otwarcia na Boże plany. Przypatrując się Jej życiu, można zauważyć, że współpraca Maryi w wielkich Bożych planach niczym nie różniła się od misji wielu kobiet.

Czytaj więcej...

Świadectwa